środa, 8 kwietnia 2015

Rozbiórka kościoła Loyoli i zachodniej pierzei

Na początku 1940 zaczęto rozbiórkę kościoła pojezuickiego i zachodniej pierzei Starego Rynku. 8 stycznia odprawiono w nim ostatnie nabożeństwo. Rozbiórka była motywowana chęcią budowy nowego ratusza - jednakże w prasie niemieckiej propaganda rozpowszechniała informację, jakoby "nie szanujący kościołów" alianci dokonali nalotów na Bydgoszcz, w wyniku których zachodnia pierzeja została tak uszkodzona, że rozbiórka była konieczna. Podobnie argumentowali, gdy wyburzali dwie okazałe kamienice na Mostowej - zniszczenia fundamentów wywołane przez wysadzenie mostu przez wycofujące się Wojsko Polskie miało na okupancie wymusić rozbiórkę tych kamienic "w trosce o bezpieczeństwo".. a tak przynajmniej mówiono.




Bardzo znana jest legenda o krwawym śladzie dłoni pozostawionym przez jedną z ofiar egzekucji, który pojawił się na murach Muzeum Miejskiego (budynek przyległy do Kościoła po prawej stronie), a którego Niemcy nie mogli się pozbyć, wobec czego zadecydowano o rozbiórce - w obawie przed tym, że ślad da Polakom nadzieję. Teraz możemy na zdjęciach sami poszukać śladu dłoni - Wiesław Trzeciakowski pisał, że znajdował się on między pierwszym a drugim oknem Muezeum.


Projekt niemieckiego ratusza, który miał stanąć w miejscu wyburzonej pierzei: http://firtelbydgoski.blogspot.com/2012/12/projekt-niemieckiego-ratusza.html

Wnętrze Kościoła: http://firtelbydgoski.blogspot.com/2014/02/wnetrze-koscioa-loyoli.html

Łysy Loyola: http://firtelbydgoski.blogspot.com/2013/01/ysy-loyola.html























źródło zdjeć: wactt/ssc

Bądź na bieżąco dzięki facebookowi

4 komentarze:

  1. Niesamowite zdjęcia!

    Wiedziałem, że kościół został zburzony, ale nie wiedziałem, że zostało to tak dokładnie obfotografowane.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam serdecznie - przytoczę cytat z wikipedii, Legenda głosi, że podczas rozstrzeliwań 9 września 1939 r. na ścianie kościoła odcisnęła się ręka księdza (Piotra Szarka lub Stanisława Wiórka z parafii św. Wincentego a Paulo), której Niemcy nie potrafili zetrzeć[5]. Poza licznymi relacjami świadków nie udało się jednak udowodnić wystąpienia tego zjawiska, którego nie widać na zdjęciach z rozbiórki kościoła, przez co sprawa do dziś budzi kontrowersje. Na jednym ze zdjęć wyburzania kościoła widniej coś jakby jakiś ślad ? Proszę zrobić zbiżenia, tuż przy wejściu po prawej stronie. Wiem, że wersji jest kilka jedne mówią o dłoni na murze muzeum inne na kościele. Jednak na 3 zdjęciu od góry tuż przy głównym wejściu do kościoła jest coś na murze ? Czy to można utożsamiać z śladem doni ? Proszę też odsłuchać ten link http://pamiecbydgoszczan.ukw.edu.pl/relacje/slad-dloni-na-murze-i-kosciol-pojezuicki/

    OdpowiedzUsuń
  3. Tutaj załączyłem wycinek z Pańskiego posta - https://www.facebook.com/fordonhistoryczna.kopalnia/photos/a.1375412566112261.1073741826.1375412509445600/1417687448551439/?type=1&theater

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. te zdjęcia są znane od wielu lat, oczywiście że nie każdy ma 70 lat, więc dla niego to nowość, śladu dłoni na takiej jakości zdjęciach nie zobaczycie, za to widziało je tysiące ludzi, przyjeżdżali m.in. z Gdańska, to była głośna sprawa, a ślad kazano usuwać farmacucie z apteki przy Starym Rynku, zaświadczył potem po wojnie, co przy nim robił, jak wywabiał na polecenie Niemców i że się nie udało, czytaj: Wiesław Trzeciakowski, Śmierć w Bydgoszczy 1939-1945, 3 wydanie poszerz., nie kombinujcie za dużo, prawda jest prosta, tylko ludzie mają problem, żeby w nią wierzyć, za to w kłamstwo wierzą od razu bez dowodów, tak czy nie?

    OdpowiedzUsuń